Z perspektywy konsultanta

Najtrudniejsze zadanie konsultanta polega na powstrzymaniu klienta od zadawania wszem i wobec pytania „Nie ma pan dla mnie przypadkiem jakiejś pracy?”. Takie zachowanie powoduje izolację. Nikt nie ma wakatów na zbyciu, ale nikt też nie chce wprost o tym powiedzieć sympatycznemu i przygnębionemu człowiekowi. Zawsze trzeba zmuszać klienta do posłużenia się nieco żmudną strategią pretekstu, by mógł wreszcie odnieść upragniony sukces.

Również pan Kramer zauważył, że prawie każdy człowiek może być potencjalnie ważną znajomością, że nie sposób z góry przewidzieć, jakie powiązania z interesującą nas firmą ma na przykład nasz sąsiad z racji pokrewieństwa, przynależności do klubu sportowego, partii politycznej czy przez przyjaciół. Klienta trzeba tylko bezustannie motywować do konsekwentnej realizacji obranej strategii, nawet jeśli sukcesy nie pojawiają się od razu. Każdy nowy rozmówca staje się propagatorem jego sprawy na rynku pracy. Każda rozmowa oznacza, że kolejna osoba dowiaduje się, iż nasz klient jest wolny i do wzięcia. Dzięki tej strategii szczęśliwy traf nie pozostaje wyłącznie kwestią przypadku.

Przygotowanie gruntu pod szczęśliwy przypadek Jeżeli większość stanowisk bywa obsadzanych w wyniku przypadku, o którym decyduje sieć kontaktów, należy przygotować grunt pod taki przypadek. Nawet jeśli definicja przypadku przeczy jego umyślnemu zaistnieniu, to nietrudno wyobrazić sobie sytuacje, w których można go sprowokować. Rzadko nawiązuje się kontakty, rozsyłając dokumenty. Trzeba – jak pan Kramer – szukać okazji do udziału w spotkaniach, w których uczestniczy wiele osób, lub do rozmów z konkretnymi ludźmi, którzy mogą udzielić mu pomocy. Klient musi wyraźnie dać do zrozumienia dużej liczbie osób, że jest wolny i do wzięcia48.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>