Warsztaty dotyczące prowadzenia rozmów

Warsztaty dotyczące prowadzenia rozmów ze zwalnianymi pracownikami. Gdy pan Kramer przyszedł do mnie na drugie spotkanie, był bardzo wzburzony. Był dotknięty do żywego nie tylko utratą miejsca pracy, lecz przede wszystkim sposobem prowadzenia rozmowy, podczas której poinformowano go o zwolnieniu. Jego przełożony nawet nie pofatygował się osobiście, by przekazać mu tę informację. Rzekomo był bardzo zajęty i dlatego wydelegował dyrektora ds. personalnych. Ten miał mało czasu, powiadomił pana Kramera tylko o podjętej przez firmę decyzji i na koniec wcisnął mu do ręki wstępną wersję umowy rozwiązującej stosunek pracy. Nie potrafił udzielić rozsądnych odpowiedzi na pytanie o przyczyny zwolnienia i dał ponadto do zrozumienia, że nie on tu decyduje i że jemu też jest przykro z tego powodu.

Pana Kramera w ogóle nie obchodzi, czy dyrektorowi ds. personalnych jest przykro. Gdyby naprawdę było mu przykro, nie powinien tego mówić panu Kramerowi, tylko dyrektorowi działu. Jest zdenerwowany zwłaszcza na swego byłego przełożonego i uważa, że trzeba mieć na tyle poczucia przyzwoitości, a także odwagi cywilnej, by osobiście przekazać tego rodzaju decyzję i podać jej powody. Na zakończenie dyrektor ds. personalnych dobitnie podkreślił, że chodzi tu o wyjątkowo szczodrą propozycję i że lepiej by było od razu ją zaakceptować, bo przedsiębiorstwo nie będzie jej podtrzymywać w nieskończoność. Jeszcze podczas następnych spotkań pan Kramer jest tale wzburzony przebiegiem rozmowy, podczas której dowiedział się o zwolnieniu, że z trudem udaje mi się go nakłonić do zajęcia się koniecznymi sprawami. W trakcie naszych spotkań bez przerwy powracamy do tego wydarzenia, które klient uznał za oznakę zlekceważenia go.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>