Ujmowanie kontroli jako fazy

Ilekroć w teorii i praktyce działań racjonalnych stawiano pytania: jak organizować czynności składające się na pracę ludzką i jak tą pracą kiero-wać? – tylekroć w odpowiedziach nieodmiennie akcentowano mniejszy lub większy udział kontroli. W tym nurcie rozważań mieści się stanowisko pio-niera polskiego nurtu klasycznej teorii organizacji, K. Adamieckiego, o któ-rym pisaliśmy wcześniej, a który mówiąc o czterech głównych zasadach naukowej organizacji, podkreślał, że kontrola jest zasadą nienaruszalną i°zawsze niezbędną, niezależnie od stopnia doskonałości zastosowania innych zasad.

Ujmowanie kontroli jako fazy (etapu lub zasady) działania zorgani-zowanego jest charakterystyczne dla całego dorobku teorii organizacji i za-rządzania, ale przede wszystkim dla prakseologicznej teorii organizacji (Kuc, 1983). Trzeba zaznaczyć, że większość rozważań o kontroli w tym ujęciu dotyczy poziomu mikroorganizacji. Kontrola jest traktowana jako działanie pochodne innych działań, jako proces wtórny. Niezwykle trafnie tę cechę procesu kontroli określił przed laty J. Starościak: „Kontrola nie jest sama organizowaniem pierwotnym – nie stanowi bezpośrednio organizowania stosunków produkcji. Zmierza do ulepszenia, do usuwania błędów i zapobieżenia im”(Starościak, 1971, s. 354).

W gruncie rzeczy bardzo podobny sens ma kontrola rozpatrywana jako funkcja kierowania (zarządzania). Prakseologowie mówią o działaniu zorganizowanym, natomiast przedstawiciele nauk organizacyjnych – o kierowaniu (zarządzaniu), które jest przecież jednym z rodzajów działania zorganizowanego. Co więcej, warunki skutecznej kontroli sformułowane przez prakseologów są prawdziwe w odniesieniu do działania kierowniczego z wbudowanym lub wyodrębnionym mechanizmem (instrumentem) kontroli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>