Postępowanie w urzędzie pracy

Klient powinien najpierw zasięgnąć języka na temat usług urzędu pracy. Jeżeli stosuje się do moich zasad zarządzania projektem, czyni to od razu na początku swej kampanii . Może już na kilka tygodni przed zwolnieniem udać się do urzędu, by złożyć odpowiednie dokumenty, ale musi przede wszystkim zasygnalizować pracownikowi urzędu, że ma silną motywację do podjęcia zatrudnienia. Pracownicy urzędów pracy skarżą się, że zgłaszające się do nich osoby często nie są naprawdę zainteresowane znalezieniem zatrudnienia. Mądry klient powinien wykorzystać tę frustrację pośredników. Zamiast reagować rozżaleniem i wściekłością na małą aktywność i z reguły jeszcze mniejsze możliwości urzędu, powinien dobrze się przygotować i pójść na spotkanie. Jeśli uda mu się nawiązać przyjazną rozmowę z pracownikiem urzędu i przekonać go, że naprawdę szuka pracy, ma szansę zdobycia nowego członka swojej sieci kontaktów. Najprawdopodobniej na zakończenie rozmowy nie dostanie pracy, ale – w najlepszym wypadku – pozyska dla siebie osobę, która od czasu do czasu dysponuje informacjami o wolnych stanowiskach.

Na tego typu spotkanie klient musi poświęcić pól dnia bądź nawet cały dzień, ale może się to opłacić. To drobny element mozaiki, którą jest cała kampania poszukiwania pracy. Należy od razu odnotować w harmonogramie termin ponownego kontaktu z pracownikiem urzędu . Najpóźniej po trzech tygodniach od spotkania trzeba do niego zadzwonić. Chętnie wysuwany argument, że tak trudno znaleźć kogoś kompetentnego w urzędzie pracy, uważam w tym wypadku za chybiony. Rzeczywiście jest to trudne, ale czy może być powodem do zaniechania wytrwałych prób? W ogólnym rozrachunku czas poświęcony urzędowi pracy nie jest zbyt duży, a klient nie przeoczy dzięki temu nawet najdrobniejszej informacji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>