Jak zarządzanie widzą światowi specjaliści?

W podobnym duchu o zarządzaniu jako procesie wypowiada się znany amerykański specjalista M. Armstrong, na pytanie czym jest zarządzanie odpowiada, że „zarządzanie dotyczy przede wszystkim podejmowania de-cyzji o tym, co należy zrobić, a następnie – realizowania tego przez ludzi” (1999, s.14). Stwierdzenie to akcentuje fakt, że ludzie są najważniejszym zasobem dostępnym kadrze kierowniczej. To właśnie za ich pośrednictwem zarządza się wszelkimi innymi środkami: wiedzą firmą finansami, materia-łami, zakładami, wyposażeniem, itp.

Nie ulega wątpliwości, że kierownicy istnieją po to, aby osiągać rezul-taty. Aby je rzeczywiście osiągać, muszą sobie radzić z wydarzeniami i możliwościami. Mogą to, rzecz jasna, robić głównie za pośrednictwem ludzi, ale nadmierny nacisk na czynnik ludzki odwraca uwagę od faktu, że w kierowaniu wydarzeniami menedżerowie muszą być zaangażowani osobiście. Zarządzają nie tylko ludźmi, ale również sobą. Nie mogą delegować wszystkich obowiązków. Często, aby osiągnąć cel, muszą polegać na własnym potencjale. Jest to doświadczenie, know-how, umiejętności oraz – co najważniejsze – czas. Wszystko to trzeba rozwijać nie tylko po to, by kierować i motywować ludzi, lecz również po to, aby lepiej rozumieć sytu-

acje i zagadnienia, umieć dokonać lepszej analizy i określenia problemów, podejmować decyzje i bezpośrednie działania zarówno samodzielnie, jak i za pośrednictwem innych ludzi. Menedżerowie mogą otrzymywać wsparcie, rady i pomoc ze strony swojego personelu, ale w ostatecznej analizie zdani są na własne siły. To oni muszą podejmować decyzje, to oni muszą inicjować oraz niekiedy podejmować działania, w sytuacjach szczególnie trudnych. Z tego punktu widzenia ważne są relacje między menedżerami a ich podwładnymi, z których większość traktowana jest jako współpracownicy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>