Autonomizacja działań kontrolnych

Nagromadzenie błędów z winy systemu kontroli, czy też jako skutków dysfunkcyjnego uwikłania jej w szerszy system zarządzania grozi jej auto-nomizacją. W literaturze polskiej pierwszym, który zwrócił uwagę na nie-bezpieczeństwo autonomizacji był J. Zieleniewski (1978).Problematykę autonomizacji rozwinął W. Kieżun i kierowany przez niego zespół (Kieżun, 1978). Zjawisko autonomizacji pojawia się wówczas, gdy wytyczne polityki

i procedury są ślepo przestrzegane. Organizacja traci kierunek. Następuje bowiem przestawienie celów i środków, gdy plany i instrumenty kontroli stają się celami do spełnienia bez względu na to, czy przyczyniają się do osiągnięcia celów organizacji. W istocie przestawienie takie można uznać za jednoznaczne z nadmierną biurokratyzacją organizacji.

Powszechnie dostrzega się, że takie wypaczenie funkcji kontrolnych charakteryzuje organizacje nie nastawione na zysk, takie jak administracja publiczna, szkoły czy szpitale. Występuje też jednak w organizacjach go-spodarczych. Często się zdarza, że plany, wytyczne polityki i procedury obowiązują zbyt długo w niezmiennej postaci, tracą aktualność i przeszkadza-ją organizacji, zamiast jej pomagać. Współcześni dynamiczni menedżerowie zwracają uwagę na to, że ludzie powinni okresowo zmieniać nastawienie do swojej pracy, aby zapobiec utracie kierunku i nadmiernemu poleganiu na przyszłości. Zalecają oni, aby parę razy w roku udawać, że się na nowo objęło dane stanowisko. Co robi osoba, która obejmuje stanowisko po kimś? Pierwszą rzeczą, którą robi, to przegląda biurko, ogląda akta i oczyszcza je w stosunku do wszystkiego, co trafia na biurko, zadaje pytanie: dlaczego? Niczego nie traktuje jako pewnik.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>